WSA oddala skargę Wód Polskich ws. Siarzewa. Decyzja środowiskowa nadal pod znakiem zapytania
Sprawa stopnia wodnego w Siarzewie znów trafia na zakręt – i to w momencie, gdy w regionie narasta dyskusja o bezpieczeństwie hydrotechnicznym Wisły. 19 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Wód Polskich dotyczącą decyzji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w sprawie kluczowego dokumentu dla inwestycji, czyli decyzji środowiskowej.
Bez ważnej decyzji środowiskowej budowa tak dużego przedsięwzięcia nie może ruszyć. Tymczasem pod koniec ubiegłego roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła decyzję środowiskową dla stopnia wodnego, wskazując – jak wynika z argumentacji stron sporu – na kwestie dotyczące dokumentacji i oceny wpływu inwestycji na środowisko. Wody Polskie nie zgadzały się z tą oceną i zaskarżyły rozstrzygnięcie, licząc na jego podważenie w sądzie.
Co dokładnie orzekł sąd i co z dalszymi krokami
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie przychylił się do stanowiska Wód Polskich i skargę oddalił. To oznacza, że dotychczasowy kierunek sprawy – w praktyce wstrzymujący możliwość przejścia do kolejnych etapów inwestycji – pozostaje w mocy. Jednocześnie wyrok nie zamyka drogi prawnej: rozstrzygnięcie WSA nie jest prawomocne.
Strony mają możliwość przejścia do kolejnego szczebla postępowania. W tym układzie kalendarz i tempo zależą od tego, czy pojawi się skarga kasacyjna.
- Wyrok WSA w Warszawie z 19 czerwca oddala skargę Wód Polskich.
- Orzeczenie jest nieprawomocne.
- Możliwe jest wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Gembicka: „skandaliczna decyzja” i zapowiedź specustawy
Do wyroku publicznie odniosła się poseł Anna Gembicka (PiS), która od lat należy do najbardziej aktywnych zwolenników budowy stopnia wodnego w Siarzewie. W jej ocenie decyzja sądu oznacza dalsze odsuwanie projektu, który – jak wskazuje – ma znaczenie nie tylko dla energetyki, ale też dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa regionu.
Skandaliczna decyzja w sprawie stopnia wodnego w Siarzewie. Kolejny raz inwestycja kluczowa dla bezpieczeństwa Włocławka, Kujaw i całego regionu zostaje zablokowana przez wieloletnie procedury, które odsuwają realne działania na bliżej nieokreśloną przyszłość
Anna Gembicka, poseł (PiS)
Parlamentarzystka przekonuje, że stopień wodny ma pełnić kilka funkcji jednocześnie – od hydrotechnicznych po rozwojowe. Wymienia też argumenty związane z suszą i stabilizacją Wisły.
Stopień wodny w Siarzewie to inwestycja potrzebna dla bezpieczeństwa hydrotechnicznego, energetycznego, przeciwdziałania skutkom suszy, stabilizacji Wisły i rozwoju naszego regionu
Anna Gembicka, poseł (PiS)
W tle pojawia się też zapowiedź rozwiązania legislacyjnego. Anna Gembicka poinformowała kilka dni temu o przygotowaniu projektu specjalnej ustawy dotyczącej stopnia wodnego w Siarzewie. W jej założeniu specustawa miałaby skrócić procedury oraz ograniczyć spory administracyjne i sądowe, które od lat towarzyszą inwestycji.
Dlatego tak ważna jest nasza specustawa o stopniu wodnym w Siarzewie. Chcemy przerwać ten absurdalny urzędniczo-sądowy ping-pong i przyspieszyć cały proces inwestycyjny
Anna Gembicka, poseł (PiS)
Posłanka zapowiedziała także rozpoczęcie konsultacji z samorządowcami, ekspertami i mieszkańcami regionu.
Nie odpuścimy tej sprawy. Siarzewo musi powstać
Anna Gembicka, poseł (PiS)
Spór o Siarzewo trwa od ponad dekady
Planowana zapora w Siarzewie od ponad dekady wywołuje silne emocje i dzieli polityków, samorządowców, ekspertów oraz mieszkańców. Zwolennicy kładą nacisk na kwestie ochrony przeciwpowodziowej, ograniczania skutków suszy, hamowania erozji Wisły poniżej włocławskiej tamy, a także na możliwość produkcji energii elektrycznej. Przeciwnicy inwestycji podnoszą natomiast argumenty środowiskowe i ostrzegają przed nieodwracalnymi zmianami w ekosystemie największej polskiej rzeki.
Po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spór nie cichnie – raczej wchodzi w kolejną fazę. Z jednej strony wciąż otwarta pozostaje ścieżka kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego, z drugiej zapowiadane są działania polityczne wokół specustawy. Dla mieszkańców Włocławka i regionu oznacza to, że rozstrzygnięcie w sprawie stopnia wodnego w Siarzewie nadal pozostaje kwestią przyszłości, a nie decyzją „na już”.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!