„Kolega kontroluje kolegę”. Burza wokół audytu we włocławskim szpitalu
Kontrola w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Włocławku miała być odpowiedzią na narastający kryzys, ale zanim się rozpoczęła, już wywołała burzę. Wszystko przez skład zespołu, któremu przewodniczy Marek Wojtkowski, członek zarządu województwa i były prezydent Włocławka. Mieszkańcy w mediach społecznościowych nie zostawiają na tej decyzji suchej nitki, pytając wprost: czy człowiek związany z dyrektorem lecznicy przeprowadzi rzetelny audyt?
Urząd Marszałkowski w Toruniu powołał specjalny zespół, który ma analizować sytuację w szpitalu i przeprowadzić kontrolę. Na jego czele stanął Marek Wojtkowski. To właśnie on ma nadzorować działania naprawcze po fali nieprawidłowości, o których mówi się we Włocławku od tygodni.
Kryzys w szpitalu: od zwolnienia po rezygnację
Sytuacja we włocławskiej lecznicy zaczęła się zaostrzać, gdy dr Jakub Wojtaczka stracił stanowisko zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. Powód? Jego wypowiedź dla Wirtualnej Polski, w której przyznał, że w szpitalu dochodzi do wielu nieprawidłowości. To uruchomiło lawinę kolejnych zdarzeń.
Następnie z funkcji kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zrezygnował dr Jakub Nożewski. W tle pojawiły się też pytania o długotrwałą hospitalizację matki dyrektora placówki. Te wydarzenia sprawiły, że Urząd Marszałkowski postanowił zareagować i zapowiedział audyt.
„Kolega będzie kolegę sprawdzał” – komentarze mieszkańców
Decyzja o powołaniu zespołu pod przewodnictwem Marka Wojtkowskiego spotkała się z natychmiastową krytyką. W mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy kwestionujących bezstronność całego przedsięwzięcia. Mieszkańcy zwracają uwagę na wieloletnie powiązania Wojtkowskiego z dyrektorem szpitala.
„To żart chyba. Kolega będzie kolegę sprawdzał.”
Mieszkaniec Włocławka, komentarz w mediach społecznościowych
„Przecież to już jest nepotyzm widoczny gołym okiem” – piszą kolejni internauci. „To tak jakby sędzia wydawał wyrok we własnej sprawie” – dodają inni. Fala krytyki nie słabnie, a dyskusję podsyca dodatkowo zdjęcie opublikowane przez lokalne struktury Koalicji Obywatelskiej, na którym widać Marka Wojtkowskiego w gronie politycznych znajomych.
Radna pyta o „towarzystwo wzajemnej adoracji”
Głos w sprawie zabrała również radna Rady Miasta Włocławek, Irena Vuković-Kwiatkowska. W opublikowanym nagraniu wprost zapytała o sens przeprowadzania audytu w takim składzie. Jej słowa szybko obiegły lokalne media.
„Czy taki audyt prowadzony w ramach towarzystwa wzajemnej adoracji będzie rzeczywiście skuteczny i wyjaśni wszystkie nieprawidłowości?”
Irena Vuković-Kwiatkowska, radna Rady Miasta Włocławek
Dziennikarze DDWłocławek zapytali Marka Wojtkowskiego o zarzuty dotyczące jego powiązań z dyrektorem szpitala. Odpowiedź była krótka i stanowcza.
„To bez znaczenia. Do bólu.”
Marek Wojtkowski, członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Spotkanie z byłym szefem SOR i notatka o „szukaniu haków”
W piątek Marek Wojtkowski wraz z dyrektor Departamentu Zdrowia Agnieszką Lisek-Charkiewicz spotkali się z dr. Jakubem Nożewskim, który zrezygnował z kierowania SOR. Jak ustaliło DDWłocławek, podczas rozmowy lekarz przekazał urzędnikom notatkę, z której wynika, że jedna z wysoko postawionych osób w administracji szpitala miała otrzymać zlecenie „szukania haków” na niego.
Zapytany o szczegóły spotkania Marek Wojtkowski uciął temat: „Nie o tym mówić”. Sprawa pozostaje jednak otwarta, a notatka może być kluczowym dowodem w sprawie rzekomych nacisków na personel medyczny.
Ekspertka: polityka szkodzi zarządzaniu szpitalem
Całą sytuację komentuje dr hab. Małgorzata Gałązka-Sobotka, rektor Uczelni Łazarskiego i ekspertka w dziedzinie ochrony zdrowia. Jej zdaniem uwikłanie nadzoru nad szpitalem w lokalną politykę to prosta droga do kolejnych problemów.
„Trudno mówić o skutecznym, jakościowym zarządzaniu szpitalem czy jego nadzorowaniu, jeśli w grę wchodzi polityka. Dla osób, które aktywnie działają w lokalnej polityce lub są z nią powiązane, ważniejsze są często korzyści polityczne od faktycznego dobra lokalnej społeczności. W polskich realiach jest to niestety na porządku dziennym”
dr hab. Małgorzata Gałązka-Sobotka, rektor Uczelni Łazarskiego
Redakcja DDWłocławek zapytała Urząd Marszałkowski, czy rozważano powierzenie kontroli niezależnemu podmiotowi zewnętrznemu, aby uniknąć podejrzeń o stronniczość. Na odpowiedź wciąż czekamy.
Dlaczego to takie ważne dla Włocławka?
Szpital to jedna z najważniejszych instytucji w mieście. Od jakości jego zarządzania zależy zdrowie i życie tysięcy mieszkańców. Jeśli audyt nie będzie wiarygodny, a jego wyniki zostaną podważone, ucierpi na tym przede wszystkim zaufanie pacjentów do lecznicy. To z kolei może pogłębić kryzys, zamiast go rozwiązać.
Mieszkańcy Włocławka mają prawo oczekiwać, że kontrola wyjaśni wszystkie nieprawidłowości, a nie będzie jedynie formalnością. Od tego zależy przyszłość szpitala i jakość świadczonych w nim usług.
Co dalej z audytem?
Zespół pod przewodnictwem Marka Wojtkowskiego ma pracować na bieżąco, analizując sygnały od pacjentów i pozostając w kontakcie z dyrekcją. Jednak dopóki nie zostaną rozwiane wątpliwości co do bezstronności, kontrola będzie budzić kontrowersje. Mieszkańcy i radni będą przyglądać się każdemu krokowi urzędników.
Czy Urząd Marszałkowski zdecyduje się na zmianę składu zespołu lub zaproszenie zewnętrznych audytorów? To pytanie pozostaje otwarte. Jedno jest pewne – temat nie ucichnie, dopóki nie pojawią się konkretne wyniki kontroli.
Informacje przekazał Urząd Marszałkowski w Toruniu oraz DDWłocławek.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!