Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian

SOR we Włocławku bez lekarza dyżurującego. Szpital zapewnia, że pacjenci nie są pozostawieni bez pomocy

Reklamuj sie w tym artykule

W czwartek, 6 sierpnia, po godzinie 15:00, Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku został bez lekarza dyżurującego. To scenariusz, przed którym kilka dni temu ostrzegał były kierownik oddziału, dr n. med. Jakub Nożewski. Choć szpital zapewnia, że pacjenci nie są pozostawieni bez opieki, sytuacja budzi poważne obawy o ciągłość świadczeń.

Brak lekarza dyżurującego – co to oznacza dla pacjentów?

Jak ustaliła nasza redakcja, od godziny 15:00 na SOR nie pełni dyżuru żaden lekarz dyżurujący. To sytuacja bezprecedensowa, która wymagała natychmiastowej reakcji. Pacjenci, którzy zgłaszają się na oddział, nie są jednak pozostawieni bez pomocy – do ich badania i udzielania świadczeń mają być każdorazowo wzywani lekarze z innych oddziałów szpitala.

Taki sposób organizacji pracy, choć doraźnie zabezpiecza pacjentów, rodzi pytania o czas oczekiwania na pomoc i obciążenie personelu. Lekarze wzywani z innych oddziałów mają własne obowiązki, co może wydłużać procedury i wpływać na komfort leczenia. To sytuacja, która wymaga pilnego wyjaśnienia i monitorowania.

Rezygnacja kierownika SOR – iskra, która zapaliła lont

Dzisiejsze wydarzenia to bezpośrednia konsekwencja rezygnacji dr. n. med. Jakuba Nożewskiego, który kilka dni temu poinformował o zakończeniu współpracy ze szpitalem. Decyzja ta zapadła po odwołaniu dr. Jakuba Wojtaczka z funkcji zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. W swoim oświadczeniu Nożewski wprost wskazał, że to właśnie ta decyzja całkowicie zmieniła warunki dalszej współpracy.

Były kierownik SOR alarmował, że całodobowe funkcjonowanie oddziału opiera się na niewielkiej grupie lekarzy, a nieobecność choćby jednego z nich może doprowadzić do poważnych problemów z zapewnieniem dyżurów oraz ciągłości udzielania świadczeń. Jego słowa okazały się prorocze.

Całodobowe funkcjonowanie SOR opiera się na niewielkiej grupie lekarzy, a nieobecność choćby jednego z nich może doprowadzić do poważnych problemów z zapewnieniem dyżurów oraz ciągłości udzielania świadczeń.

dr n. med. Jakub Nożewski, były kierownik SOR

Szpital zapewniał, że zabezpieczy pracę oddziału

Po rezygnacji dr. Nożewskiego, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Włocławku wydał oficjalne oświadczenie, w którym przyznał, że decyzja lekarza stawia Szpitalny Oddział Ratunkowy „przed bardzo poważnym wyzwaniem”. Placówka zapewniała jednak, że prowadzi intensywne działania mające zabezpieczyć grafiki lekarskie i „nie dopuścić do ryzyka zawieszenia pracy Oddziału i wstrzymania przyjęć pacjentów”.

Szpital informował również o podjęciu działań awaryjnych i dziękował lekarzom, którzy zgodzili się pełnić dodatkowe dyżury, aby zapewnić ciągłość funkcjonowania oddziału. Mimo tych deklaracji, dziś zrealizował się czarny scenariusz, przed którym ostrzegał były kierownik.

Pytamy szpital o wyjaśnienia

Skierowaliśmy do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku pilne pytania. Poprosiliśmy o potwierdzenie lub zaprzeczenie informacji o braku lekarza dyżurującego na SOR, wskazanie, ilu lekarzy obecnie zabezpiecza pracę oddziału, czy do pacjentów wzywani są lekarze z innych oddziałów oraz czy obecny sposób organizacji pracy zapewnia ciągłość udzielania świadczeń i jest zgodny z obowiązującymi przepisami.

Obecnie nadzór nad Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym sprawuje p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa lek. Łukasz Brycht. Próbowaliśmy skontaktować się z nim telefonicznie, jednak do momentu publikacji materiału nie udało nam się uzyskać połączenia. Czekamy na oficjalne stanowisko placówki.

Dlaczego to takie ważne dla mieszkańców?

SOR to jedno z kluczowych miejsc w systemie ochrony zdrowia dla mieszkańców Włocławka i okolic. To tutaj trafiają pacjenci w stanach nagłych, wymagający natychmiastowej interwencji. Brak lekarza dyżurującego, nawet jeśli doraźnie zastępują go specjaliści z innych oddziałów, to sygnał ostrzegawczy, że system jest przeciążony i kruchy. Dla pacjentów oznacza to potencjalnie dłuższy czas oczekiwania na pomoc i większy stres w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia.

Ta sytuacja pokazuje, jak ważne jest stabilne finansowanie i odpowiednia polityka kadrowa w szpitalach. To także test dla władz szpitala i organów założycielskich, które muszą zapewnić bezpieczeństwo pacjentom, nawet w trudnych warunkach.

Co dalej?

Sytuacja na SOR we Włocławku jest dynamiczna. Czekamy na oficjalne stanowisko szpitala w sprawie dzisiejszych wydarzeń. Będziemy monitorować, czy uda się przywrócić normalne funkcjonowanie oddziału i czy władze placówki przedstawią plan naprawczy, który zapobiegnie podobnym sytuacjom w przyszłości. Mieszkańcy mogą być pewni, że będziemy ich informować na bieżąco o wszystkich zmianach.

Informacje przekazała redakcja DDWłocławek.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Prowadzi redakcję 24 Włocławek, łącząc rzetelność z wyczuciem tematów ważnych dla mieszkańców miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!