Czwartek, 2 lipca 2026
Imieniny: Urban, Maria, Bernardyn

Niepokojące zgony zwierząt przy ul. Lisek. Policja bada serię zdarzeń we Włocławku

W rejonie ulicy Lisek we Włocławku od kilku tygodni mieszkańcy alarmują o kolejnych, trudnych do wyjaśnienia zgonach zwierząt. W tle są bardzo podobne objawy, ostrzegawcze ogłoszenia rozwieszone w okolicy i postępowania prowadzone przez policję.

Seria dramatycznych przypadków po spacerach w lesie

Do redakcji DDWłocławek zaczęły trafiać sygnały od osób, które po spacerach w lesie przy ul. Lisek i w pobliżu Rodzinnych Ogrodów Działkowych traciły swoje psy. Właściciele opisują niemal identyczny przebieg zdarzeń: gwałtowne pogorszenie stanu zwierzęcia, wymioty, drgawki, pianę z pyska oraz wydzieliny i krwawienia z różnych otworów ciała.

W pierwszym z opisanych przypadków, 13 kwietnia, po spacerze w tym rejonie padł labrador. Kolejne podobne zdarzenie miało miejsce 18 kwietnia, kiedy zmarł następny pies. Właściciele relacjonują, że od spaceru do śmierci zwierząt mijało zaledwie od kilkudziesięciu minut do około dwóch godzin. Weterynarze mieli wskazywać na możliwość zatrucia silnie toksyczną substancją. Później w nieustalonych okolicznościach zginął też trzeci pies.

Ostrzegawcze komunikaty i apel do właścicieli zwierząt

Niepokój wśród mieszkańców przerodził się w konkretne działania. W okolicy pojawiły się ogłoszenia rozwieszone na drzewach, w których informuje się o śmierci trzech psów po spacerach w rejonie ul. Lisek. Autorzy apelu proszą innych opiekunów, by zachowali szczególną ostrożność, nie spuszczali psów ze smyczy i pilnowali, aby niczego nie podnosiły z ziemi.

Sprawa budzi szczególne emocje także dlatego, że z tego terenu korzystają nie tylko właściciele zwierząt, ale również spacerowicze, rodziny z dziećmi i osoby szukające rekreacji. Jeśli w lesie rzeczywiście pojawiają się niebezpieczne substancje, zagrożenie może wykraczać daleko poza problem pojedynczych zwierząt.

Podobne sygnały pojawiały się już wcześniej

To nie pierwszy raz, gdy mieszkańcy tej części Włocławka mówią o tajemniczych zgonach zwierząt. Już w czerwcu 2025 roku opisywano przypadki śmierci kotów na Lisku. Wtedy również pojawiały się relacje o objawach kojarzonych z zatruciem, a mieszkańcy wskazywali na nagłe drgawki i cierpienie zwierząt znalezionych w stanie agonalnym.

Obecnie część osób łączy te zdarzenia z konfliktem w sąsiedztwie i wskazuje na jedną z mieszkających w okolicy osób, która według relacji ma od lat pozostawać w sporze z częścią sąsiadów oraz szczególnie chronić swoją posesję, gdzie utrzymywane są także zwierzęta, na przykład kury. Na tym etapie nie ma jednak dowodów, które pozwalałyby powiązać tę osobę z opisywanymi przypadkami.

Co ustaliła policja

Funkcjonariusze potwierdzają, że otrzymali zawiadomienie dotyczące dwóch psów. Z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Policji we Włocławku wynika, że zgłoszenie wpłynęło 21 kwietnia 2026 roku, a dotyczyło zdarzeń z 13 i 18 kwietnia. Ponieważ zwierzęta zostały wcześniej zutylizowane przez właścicieli, ich zwłoki nie zostały zabezpieczone.

Policja przyjęła także kolejne zawiadomienie dotyczące śmierci kota i jeża na prywatnej posesji. W tym przypadku zwłoki zostały zabezpieczone, a przyczynę zgonu ma wskazać biegły. Jak podkreślają funkcjonariusze, na obecnym etapie nie można jednoznacznie stwierdzić, że doszło do zatrucia. Dalszy kierunek postępowania zależeć będzie od opinii biegłego i zgromadzonego materiału dowodowego.

  • zwłoki dwóch psów nie zostały zabezpieczone, bo wcześniej je zutylizowano
  • w sprawie kota i jeża zabezpieczono materiał do dalszych czynności
  • policja apeluje, by nie dotykać podejrzanych substancji i nie przemieszczać ich, tylko natychmiast zawiadamiać służby

Dla lokalnej społeczności to sprawa ważna nie tylko ze względu na los zwierząt. Mieszkańcy korzystający z lasu przy ul. Lisek chcą wiedzieć, czy teren pozostaje bezpieczny także dla ludzi. Każdy kolejny taki przypadek podnosi poziom niepokoju i wzmacnia potrzebę wyjaśnienia wszystkich okoliczności.

Na razie nie ma ostatecznych odpowiedzi. Wiadomo jednak, że postępowania trwają, a policja czeka na ustalenia biegłych. To właśnie one mają zdecydować, w jakim kierunku sprawa będzie prowadzona dalej.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Prowadzi redakcję 24 Włocławek, łącząc rzetelność z wyczuciem tematów ważnych dla mieszkańców miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!