Posłanka Borowiak śpiewała hymn przed prokuraturą. „Murem za Obajtkiem” na ulicach Warszawy
Śpiewem religijnego hymnu i okrzykami „Murem za Obajtkiem” włocławska posłanka Joanna Borowiak wsparła byłego prezesa Orlenu podczas wtorkowego przesłuchania w warszawskiej prokuraturze. Nagrania, na których polityczka prowadzi manifestantów w chrześcijańskim uwielbieniu, błyskawicznie obiegły media społecznościowe i stały się jednym z najbardziej komentowanych obrazków tego politycznego wtorku.
Polityczne wsparcie przed prokuraturą
28 lipca Daniel Obajtek, obecnie europoseł PiS, stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, by usłyszeć dwa zarzuty związane z czasami kierowania koncernem paliwowym. Przed budynkiem od rana gromadzili się jego zwolennicy oraz czołowi politycy partii rządzącej. Wśród obecnych znaleźli się m.in. Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, Dariusz Matecki, Michał Woś i Waldemar Buda.
To właśnie Joanna Borowiak – posłanka z Włocławka – zwróciła uwagę dziennikarzy i internautów. Z mikrofonem w ręku stanęła na czele zgromadzonych i zaczęła intonować pieśni religijne. Do jej śpiewu przyłączali się pozostali uczestnicy demonstracji, tworząc nietypową jak na prokuratorski korytarz atmosferę.
Religijny akcent i polityczne manifestacje
Na nagraniu opublikowanym w serwisie X słychać, jak Borowiak śpiewa: „Tobie, Boże, dziękujemy, Ciebie, Boga, wysławiamy…”. Wykonany utwór to „Ciebie, Boga, wysławiamy” – polska wersja uroczystego hymnu chrześcijańskiego Te Deum. Nagrania szybko zaczęły krążyć w sieci, wywołując lawinę komentarzy – od krytycznych po pełne uznania.
Religijne pieśni nie były jedynym elementem protestu. Zgromadzeni skandowali hasła: „Murem za Obajtkiem”, „Tu jest Polska” i „Hańba”. Sam Obajtek w swoim wystąpieniu przekonywał, że podjął decyzję w obronie Jana Pawła II oraz symboli religijnych. –
Z kolei minister Przemysław Czarnek stwierdził, że były prezes Orlenu „ratuje polskość”.Każdy człowiek, który ma w sobie odrobinę godności, zachowałby się tak, jak ja. Bo nie ma zgody w Polsce na to, by bezcześcić symbole religijne
Daniel Obajtek, były prezes Orlenu
Dwa zarzuty dla Daniela Obajtka
Prokuratura postawiła Obajtkowi dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy wydanego w marcu 2023 roku polecenia usunięcia ze sprzedaży w punktach Orlenu jednego z numerów tygodnika „NIE”. Wydanie zawierało krytyczny materiał dotyczący postawy Jana Pawła II wobec przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Zdaniem śledczych Obajtek ograniczył możliwość nabywania czasopisma ze względu na jego treść, czym mógł naruszyć przepisy prawa prasowego. Grozi za to grzywna albo ograniczenie wolności.
Drugi zarzut jest poważniejszy – dotyczy podejrzenia złożenia fałszywych zeznań przed sądem w sprawie znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem oraz zatrudnienia jego bliskich w spółkach Grupy Orlen. Za ten czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Obajtek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Obecnie ma status podejrzanego – przedstawienie zarzutów nie oznacza jeszcze uznania go za winnego.
Dla mieszkańców Włocławka udział Joanny Borowiak w tym wydarzeniu to nie tylko ogólnopolski polityczny spektakl, ale przede wszystkim wyraz tego, jak lokalna polityczka angażuje się w sprawy krajowe. Posłanka od lat kojarzona jest z konserwatywnym skrzydłem PiS, a wtorkowa manifestacja umacnia jej wizerunek aktywnej działaczki, która nie stroni od kontrowersyjnych form poparcia.
Co dalej? Sprawa Daniela Obajtka trafi prawdopodobnie do sądu. Polityk zapowiedział, że będzie się bronił i mówił o „politycznym charakterze” ścigania. Tymczasem nagrania z pieśniami przed prokuraturą pozostaną jednym z bardziej wyrazistych obrazków kampanii przed wyborami parlamentarnymi. Źródło: Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!