Kolejne sklepy PSS Społem znikają z mapy Włocławka. Wiadomo, co dalej z lokalami
We Włocławku zniknęły właśnie kolejne sklepy PSS Społem, a dla wielu mieszkańców to nie tylko zmiana handlowa, ale też koniec kawałka osiedlowej historii. Na przełomie maja i czerwca działalność zakończyły dwie placówki: legendarny sklep przy ul. Płockiej oraz punkt przy ul. 14 Pułku Piechoty.
Spółdzielnia nie ukrywa, że decyzje były wymuszone sytuacją finansową. W tle są rosnąca konkurencja dużych sieci, spadek obrotów po pandemii i coraz trudniejsze warunki prowadzenia małych sklepów.
Dwa sklepy mniej na handlowej mapie miasta
Jednym z zamkniętych punktów był sklep przy ul. Płockiej, uznawany za najstarszy sklep spożywczy Społem w tej części Włocławka. Mieszkańcy od lat używali wobec niego nazwy „Kufciak”, która przetrwała w lokalnej pamięci długo po odejściu kierownika, od którego nazwiska wzięło się to określenie.
Drugą placówką, która przestała działać, był sklep przy ul. 14 Pułku Piechoty. Jeszcze kilka lat temu funkcjonowała tam pełnowymiarowa osiedlowa samoobsługa, ale z czasem lokal był stopniowo dzielony i zmniejszany, aż ostatecznie działalność Społem została zakończona.
Nowi najemcy w miejsce Społem
Oba lokale nie pozostaną długo puste. Budynek przy ul. Płockiej przejmie sieć Żabka, a przy ul. 14 Pułku Piechoty działalność rozpocznie sklep sieci Detal Kujawy–Pomorze.
Jak wyjaśniła Anna Kozłowska, w tym drugim miejscu nadal będzie sprzedawane pieczywo Społem, ponieważ spółdzielnia współpracuje z nowym operatorem jako hurtownia. Sama działalność sklepowa przechodzi jednak w ręce nowego podmiotu.
W tym sklepie nadal będzie nasze pieczywo. To firma, z którą też współpracujemy jako hurtownia. Natomiast oni już przejmują prowadzenie tej działalności
Anna Kozłowska, prezes PSS Społem
Ekonomia i konkurencja przesądzają o zamknięciach
Prezes PSS Społem podkreśla, że zamykanie sklepów nie jest nagłą decyzją, lecz skutkiem narastających problemów. Placówki były nierentowne, a spółdzielnia nie miała wystarczających możliwości, by utrzymać je przy życiu bez dokładania do bieżącej działalności.
Według Anny Kozłowskiej Włocławek jest dziś bardzo mocno nasycony marketami, które dysponują większym zapleczem i innymi możliwościami działania. Społem, przy znacznie skromniejszych zasobach, nie jest w stanie konkurować na takich samych zasadach.
Sklepy były nierentowne. To ekonomia decyduje. Jeżeli nic nie mogliśmy zrobić, żeby zarobić na utrzymanie sklepu i opłacenie pracowników, to niestety takie decyzje będziemy podejmować
Anna Kozłowska, prezes PSS Społem
Co z pracownikami i kolejnymi punktami
Część zatrudnionych otrzymała propozycję przejścia do nowych operatorów sklepów albo pracy w innych placówkach Społem. Nie wszyscy pracownicy zdecydowali się jednak przyjąć te warunki, zwłaszcza że w sieciach handlowych obowiązują dłuższe godziny pracy.
Osobom objętym ochroną przedemerytalną zaproponowano zatrudnienie w innych sklepach spółdzielni lub pracę na część etatu do czasu, aż kolejni pracownicy przejdą na emeryturę. To pokazuje, że każda likwidacja sklepu pociąga za sobą także trudne decyzje kadrowe.
To nie koniec zmian w sieci Społem
Lista punktów należących do spółdzielni może wkrótce znów się skrócić. Z działalności ma zniknąć również sklep przy ul. Leśnej, który nie należy już do Społem, a jedynie jest dzierżawiony. Z kolei placówka przy ul. Wienieckiej ma funkcjonować jeszcze do końca roku.
Jednocześnie spółdzielnia zapewnia, że sklepy przy ul. Olszowej i św. Antoniego nie są obecnie zagrożone likwidacją. To ważna informacja dla mieszkańców osiedli, którzy wciąż korzystają z tych punktów na co dzień i obserwują, jak zmienia się lokalna sieć handlowa.
Sprawa ma znaczenie dla włocławian nie tylko dlatego, że znikają kolejne sklepy, lecz także dlatego, że wraz z nimi odchodzą miejsca budujące codzienną pamięć osiedli. Dla jednych to kwestia wygody zakupów, dla innych po prostu zamykanie rozdziału, który trwał przez dekady.
Anna Kozłowska zaznacza, że spółdzielnia próbowała ratować część obiektów różnymi metodami, w tym szukając dodatkowych wpływów z wynajmu, ale przy ograniczonych środkach i rosnących kosztach nie było to wystarczające. Od czasu pandemii obroty spadły o 30 procent, a firma nie otrzymała wsparcia, które pomogłoby utrzymać nierentowne placówki.
Informacje przekazało DD oraz PSS Społem we Włocławku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!