Wtorek, 28 lipca 2026
Imieniny: Wiktor, Walenty, Innocenty

Martwe ryby na Wikaryjce. Setki kilogramów ofiar tajemniczego odłowu – mieszkańcy żądają odpowiedzi

Reklamuj sie w tym artykule

Setki kilogramów martwych ryb na Jeziorze Wikaryjskim we wtorkowy poranek – to zdjęcia, które wstrząsnęły mieszkańcami i wędkarzami. Mimo że odłów kontrolny miał być rutynową inwentaryzacją rybostanu, skala śmierci ryb i brak wyjaśnień ze strony Polskiego Związku Wędkarskiego budzą coraz więcej pytań.

Tajemniczy odłów bez wyjaśnień

Do zdarzenia doszło 28 lipca. Jak ustaliliśmy, sieci na Jeziorze Wikaryjskim rozstawiono dzień wcześniej, w poniedziałek około godziny 18:00. We wtorek o świcie rozpoczęto ich wybieranie. Świadek obserwujący odłów relacjonuje, że w sieciach znajdowały się setki kilogramów ryb – głównie linów, karasi i wzdręg. Wiele z nich było już martwych, inne dogorywały na łodziach po wyciągnięciu z wody.

Zdaniem świadków zdziwienie budzi nie tylko skala odłowu, ale przede wszystkim fakt, że – według ich relacji – zdecydowana większość ryb nie miała szansy wrócić do jeziora. Poprzednia inwentaryzacja rybostanu na tym akwenie została przeprowadzona aż cztery lata temu. To sprawia, że pytania mieszkańców o cel i przebieg prac są jeszcze bardziej uzasadnione.

PZW milczy, prezes zrywa rozmowę

Od samego rana 28 lipca próbowaliśmy uzyskać odpowiedzi od Okręgu Mazowieckiego Polskiego Związku Wędkarskiego. Przesłaliśmy pytania dotyczące liczby rozstawionych sieci, ilości odłowionych ryb, przyczyn widocznej śmiertelności oraz tego, ile ryb wróciło do wody. Usłyszeliśmy jedynie, że na jeziorze prowadzona jest inwentaryzacja rybostanu. Na pozostałe pytania nie otrzymaliśmy odpowiedzi – usłyszeliśmy tylko, że szczegółowe informacje zostaną przekazane, ale bez wskazania terminu.

Równie lakoniczna okazała się rozmowa z prezesem Koła PZW nr 128 Stary Rynek we Włocławku Andrzejem Andrychowskim, które jest gospodarzem rybackim Jeziora Wikaryjskiego. Gdy zadaliśmy pytanie o prowadzone prace, usłyszeliśmy jedynie słowa: „Do widzenia”, a połączenie zostało zakończone. Taka postawa instytucji odpowiedzialnej za gospodarkę rybacką tylko pogłębia niepokój mieszkańców.

Mieszkańcy czekają na konkretne informacje

Na publikowanych w mediach społecznościowych zdjęciach widać martwe okazy sięgające nawet 40 cm. Autor jednego z wpisów napisał:

To miały być „odłowy kontrolny”. W rzeczywistości skończyły się śmiercią setek kilogramów ryb… Minionej nocy na Jeziorze Wikaryjskim przeprowadzono tzw. odłów kontrolny. Przez całe jezioro rozstawiono 3-4 sieci, w które wpadły setki kilogramów ryb – głównie piękne liny, karasie i wzdręgi

Autor wpisu w mediach społecznościowych

Mieszkańcy podkreślają, że rozumieją potrzebę kontroli rybostanu czy oceny efektów zarybienia, jednak skala śmiertelności i brak transparentności ze strony PZW budzą ich największe zdziwienie. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy dla sporządzenia statystyk konieczne jest zabicie setek kilogramów ryb. Na razie odpowiedzi na te pytania nie ma.

Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności? Jezioro Wikaryjskie to nie tylko miejsce rekreacji i wędkowania, ale także ważny element lokalnego ekosystemu. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób zarządzane są ich wody, zwłaszcza gdy działania takie jak inwentaryzacja prowadzą do masowej śmierci ryb. Brak komunikacji ze strony instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę rybacką podważa zaufanie do ochrony środowiska i racjonalnego użytkowania zasobów naturalnych.

Do sprawy wrócimy, gdy tylko Polski Związek Wędkarski przedstawi swoje stanowisko i odpowie na szczegółowe pytania dotyczące przebiegu odłowu. Źródło: Polski Związek Wędkarski Okręg Mazowiecki oraz Koło PZW nr 128 Stary Rynek we Włocławku.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Prowadzi redakcję 24 Włocławek, łącząc rzetelność z wyczuciem tematów ważnych dla mieszkańców miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!