Przed służbą zatrzymał się, by pomóc zagubionej seniorce
Mundurowy przed pracą zobaczył 70-latkę w piżamie i klapkach. Zabrał ją na posterunek, gdzie odnalazła ją córka.
Policjant z Posterunku Policji w Chodczu, jadąc do pracy, dostrzegł starszą kobietę zmierzającą w stronę Dąbrowic. Od razu wyczuł, że może ona potrzebować wsparcia. Jego przeczucie było słuszne – 70-latka nie wiedziała, gdzie się znajduje ani jak się nazywa.
Młodszy aspirant Jakub Zawalski, zanim rozpoczął służbę, otrzymał sygnał od przypadkowego przechodnia, że w kierunku Dąbrowic idzie kobieta ubrana w piżamę i klapki. Funkcjonariusz bez wahania ruszył we wskazanym kierunku swoim prywatnym autem.
Gdy zauważył seniorkę, ta była całkowicie zdezorientowana – nie potrafiła podać, gdzie jest ani jak ma na imię. Policjant zaopiekował się nią, podał wodę i zabrał na posterunek, aby ustalić jej tożsamość i adres zamieszkania.
Podczas czynności na posterunek przyszła córka kobiety, która z niepokojem szukała matki. Jak wynikało z jej relacji, starsza pani po raz pierwszy oddaliła się tak daleko od domu.
Ta sytuacja pokazuje, że bycie policjantem to nie tylko codzienne obowiązki, ale przede wszystkim niesienie pomocy drugiemu człowiekowi i dbanie o jego bezpieczeństwo.
Apelujemy, abyśmy nie byli obojętni wobec starszych osób, które mogą wydawać się zagubione.
Źródło: policja.gov.pl