Targ przy Kaliskiej pod presją kierowców. Straż miejska i policja reagują coraz częściej
W rejonie rynku przy ul. Kaliskiej we Włocławku sobotnie parkowanie coraz częściej przypomina samowolkę: auta stają na chodnikach, przy zakazie i na nieurządzonym terenie po budowie. Tylko przy Kaliskiej 12-16 od czerwca do 14 lipca Straż Miejska odnotowała już pięć mandatów, jeden wniosek do sądu i kilka zakończonych pouczeniem interwencji.
Kierowcy szukają miejsca najbliżej rynku
W okolicach targowiska przy Kaliskiej walka o postój trwa zwłaszcza w soboty, gdy okolica jest najbardziej obciążona ruchem. Wielu kierowców chce zaparkować jak najbliżej wejścia na rynek, nawet jeśli oznacza to łamanie przepisów i wykorzystanie każdego wolnego skrawka przestrzeni.
Problem nie dotyczy wyłącznie jednego odcinka ulicy. Sytuacja powtarza się także na sąsiednich ulicach, gdzie auta pojawiają się mimo obowiązujących ograniczeń. W praktyce oznacza to codzienny konflikt między potrzebą szybkiego postoju a zasadami ruchu drogowego.
Kaliskiej 14-16: teren po budowie stał się polem sporu
Największe emocje budzi dziś fragment ul. Kaliskiej przy budynku pod numerami 14-16. Po zakończonych pracach budowlanych nie odtworzono tam zieleni, a zamiast trawnika pozostał surowy, niezagospodarowany plac. To nie jest wyznaczone miejsce postojowe, zatoka ani parking.
Dodatkowo obok znajduje się znak zakazu zatrzymywania się, który – mimo swojej obecności – nie powstrzymuje części kierowców. W dni targowe potrafią tam stanąć jednocześnie nawet cztery samochody. Zdarza się też, że auta pojawiają się w tym miejscu w zwykłe dni.
To nadal nie jest parking.
–
Straż Miejska, policja i kolejne interwencje
Według danych Straży Miejskiej funkcjonariusze nie podejmują działań z własnej inicjatywy, lecz reagują na zgłoszenia od mieszkańców. Ktoś regularnie dzwoni do dyżurnego, informując o samochodach zaparkowanych niezgodnie z przepisami. To właśnie po takich sygnałach pojawiają się patrole.
Poza Kaliską 12-16 odnotowano też inne interwencje w rejonie targowiska. Na ul. Łanieszczyzna strażnicy udzielili sześciu pouczeń i wystawili dwa mandaty, a na ul. Smolnej zakończyło się czterema mandatami i sześcioma pouczeniami. Do działań musiała włączyć się również policja.
W dniu 9 lipca funkcjonariusze interweniowali na ul. Łanieszczyzna, gdzie zastali trzy samochody pozostawione mimo zakazu zatrzymywania się. Wobec kierowców skierowano wnioski o ukaranie.
- czerwiec–14 lipca: pięć mandatów przy Kaliskiej 12-16
- czerwiec–14 lipca: jeden wniosek o ukaranie do sądu
- 9 lipca: interwencja policji na ul. Łanieszczyzna i trzy źle zaparkowane auta
Radny PiS Józef Mazierski proponuje zdjęcie zakazu
Za częścią ukaranych kierowców opowiedział się radny PiS Józef Mazierski, który uważa, że w najbardziej konfliktowym miejscu wystarczyłoby usunąć znak zakazu zatrzymywania się. Taka propozycja w praktyce oznaczałaby przyzwolenie na postój w miejscu, które jeszcze niedawno pełniło funkcję zielonego skweru.
To rozwiązanie budzi jednak wątpliwości, bo nie usuwa przyczyny problemu, a jedynie zmienia jego formalny status. Spór dotyczy więc nie tylko kierowców i służb, ale też tego, jak zagospodarować teren po budowie, by nie prowokował kolejnych naruszeń.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców Włocławka
Sprawa ma znaczenie dla lokalnej społeczności, bo dotyczy miejsca codziennych zakupów i ruchu wokół targowiska przy ul. Kaliskiej. Nieprawidłowe parkowanie wpływa na przejazd, bezpieczeństwo pieszych i komfort osób korzystających z rynku, a jednocześnie generuje kolejne zgłoszenia, mandaty i interwencje służb.
W centrum sporu pozostaje też pytanie o to, czy teren po budowie ma być pozostawiony w obecnym stanie, czy przywrócony do dawnej funkcji zieleni. Jak wynika z przekazanych informacji, odtworzenie trawnika i nasadzenie nowych drzew mogłoby ograniczyć pokusę traktowania tego miejsca jak parkingu.
Co dalej z problemem przy Kaliskiej
Na razie przepisy się nie zmieniły, a obecny układ nadal nie daje podstaw do urządzania tam parkingu. Dopóki teren pozostaje niezagospodarowany, konflikt zapewne będzie wracał: część kierowców zaryzykuje, inni zgłoszą sprawę służbom, a straż miejska i policja będą reagować kolejnymi mandatami i wnioskami.
Najbardziej oczywistym rozwiązaniem wydaje się przywrócenie zieleni i uporządkowanie przestrzeni po budowie. Jeśli to nastąpi, spór o postój w tym miejscu powinien wyraźnie osłabnąć.
Informacje przekazała Straż Miejska we Włocławku oraz policja.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!